
19 grudnia 2006 | w radiu | Polskie Radio
PR: Debaty | Tanie czy skuteczne państwo? Budżet 2007 r.
Dzień dobry, Marek Mądrzejewski.
Zapraszam – jak co wtorek – do wysłuchania Debaty.
Wprawdzie przed chwilą państwo słyszeli, że jak nie ma dyskusji, to nie... Nie, tutaj będzie właśnie dyskusja.
W tle uroczystości ćwierćwiecza stanu wojennego Sejm uchwalił budżet na przyszły rok. Dziesięciolecia komunizmu zrobiły swoje, a błędy i zaniechania transformacji po roku 1989 też mają w tym swój udział, w związku z czym to, by Polska była państwem zasobnym bogactwem swych obywateli to jest jeszcze daleka przyszłość przed nami. Wszak zmienia się kraj na lepsze, a tylko zdeterminowani malkontenci i oscylujący wokół cynizmu politycy nie chcą tego dostrzegać. PiS i jego koalicjanci obiecuje nam państwo solidarne, tanie i skuteczne. Ta pociągająca wizja, już na pierwszy rzut oka nasycona jest pewnymi sprzecznościami. Stąd ważne przy konstruowaniu budżetu, przyjęte przez rząd priorytety rozwoju gospodarczego, polityki regionalnej, społecznej, fiskalnej i tak dalej.
Jak do wizji tej przybliża nas budżet państwa na 2007 rok? Dlaczego – zdaniem opozycji – jest przejawem marnowania szans? Czy zapewnienia rządu o rozumnym godzeniu polityki prorozwojowej z socjalnymi zobowiązaniami państwa są wiarogodne? Czy podniesie się, najkrócej mówiąc, jakość naszego życia w przyszłym roku?
Gośćmi dzisiejszej Debaty są:
Aleksandra Natalli-Świat ze studia Polskiego Radia we Wrocławiu, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, przewodnicząca Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Witam serdecznie. (...)
Łukasz Abgarowicz, poseł Platformy Obywatelskiej RP, członek Sejmowej Komisji Infrastruktury i Komisji Zdrowia. (...)
Kazimierz Zdunowski, przewodniczący zespołu ekspertów Klubu Parlamentarnego Samoobrony RP. (...)
Piotr Gadzinowski, poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej, członek Komisji ds. Unii Europejskiej. (...)
Andrzej Fedorowicz, poseł, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Ligi Polskich Rodzin i wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. (...)
Marcin Gołaszewski, członek Zarządu Krajowego Socjaldemokracji Polskiej. (...)
Czekamy jeszcze na posła Andrzeja Kłopotka z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Od ósmej z kolei przyjmowaliśmy państwa telefony i oto jeden z nich:
Nasze solidarne państwo to tylko było przed wyborami. Ja głosowałam na PiS, ale się tak zawiodłam, że już chyba do żadnych wyborów nie pójdę. Pan Gosiewski siedzi w rządzi, 3 miliony na tą Włoszczową, a tu dzieci nie mają na chleb, nie mają rodzice pracy, a tu tylko pięknie, jak ktoś się dostał do władzy, to już o tych biednych zapomina. I życzę tym panom z PiS-u, żeby wreszcie się opamiętali, bo Polska jest dla wszystkich, a nie tylko dla jednych. A solidarne państwo to tylko było przed wyborami, a nie teraz.
Marek Mądrzejewski:
„Solidarne państwo było przed wyborami, a nie teraz”, ale może będzie. Aleksandra Natalli-Świat, Prawo i Sprawiedliwość. Pani poseł...
Aleksandra Natalli-Świat:
Tak... Słuchałam tego głosu. Rozumiem, że mogą być ludzie rozczarowani i ten budżet, bo myślę, że o budżecie będziemy dzisiaj rozmawiać...
Marek Mądrzejewski:
Tak, aczkolwiek jest on takim punktem startu do troszeczkę szerszych rozważań i może naszym słuchaczom trudno jest wgryzać się w te wszystkie słupki, z których ustawa budżetowa się składa, natomiast jeśli idzie o pewną ideę i o pewne obawy też związane z jej realizacją, no to mają swoje zdanie. Więc wysłuchajmy je, uszanujmy i odpowiedzmy, jeżeli możemy.
Aleksandra Natalli-Świat:
Oczywiście. Ten budżet jest atakowany zarówno przez część opozycji za rzekome rozdawnictwo uprawiane w tym budżecie, za nadmiar wydatków socjalnych, za to, że za mało jest prorozwojowy, z drugiej strony jest właśnie też atakowany za to, że jest w nim za mało solidarnego państwa, za mało jest nakładów kierowanych w tę stronę.
Marek Mądrzejewski:
No i to oddaje rzeczywiście sytuację, w której PiS się znalazł, pani poseł, bo to jest to rozdarcie, które sobie państwo w jakiejś mierze zafundowali.
Aleksandra Natalli-Świat:
Jest to problem, który stoi, wydaje mi się, przed każdym...
Marek Mądrzejewski:
Tak, to prawda.
Aleksandra Natalli-Świat:
...kto otworzy budżet po prostu dlatego, że te różne cele, różne zadania, które państwo powinno realizować, muszą być w jakiś sposób równoważone. Nie można zapominać o działaniach prorozwojowych, bo to jest nasza szansa na przyszłość, to jest szansa na rozwój gospodarczy, na to, żeby właśnie tych biednych było jak najmniej, żeby ludzi, którzy nie posiadają pracy było jak najmniej. Chciałabym powiedzieć, że na razie to się nam udaje w tym sensie, że mamy sytuację bardzo korzystnego rozwoju gospodarczego, że zatrudnienie z miesiąca na miesiąc rośnie. Na przykład tylko w listopadzie zatrudnienie w gospodarce narodowej wzrosło o 15 tysięcy osób i że ten budżet, między innymi jego priorytety były skierowane na to, aby rozwój gospodarczy utrzymać, aby wykorzystać te szanse, które stoją przed Polską w roku 2007, czyli...
Marek Mądrzejewski:
Pozwoli pani poseł na pytanie – skąd w takim razie założenie, iż wzrost gospodarczy będzie mniejszy w przyszłym roku?
Aleksandra Natalli-Świat:
To jest w uzasadnieniu do ustawy budżetowej napisane...
Marek Mądrzejewski:
Ale może słuchacze nie znają.
Aleksandra Natalli-Świat:
Aleksandra Natalli-Świat: Tak, tak. Rzeczywiście wzrost zakładany jest na poziomie niższym niż w roku 2006 z uwagi na przewidywane spowolnienie w gospodarce światowej. Wydaje mi się, że konstruując założenia do budżetu, lepiej opierać się na przesłankach realistycznych niż bardzo optymistycznych po prostu dlatego, że w przypadku, gdyby dochody zostały przeszacowane, mielibyśmy ogromne kłopoty z realizacją budżetu i z zapewnieniem finansowania tych wszystkich zadań, które zostały w nim przewidziane.
Marek Mądrzejewski:
Porozmawiajmy chwilę o realiźmie założonych wpływów do budżetu, ponad 227 miliardów, tak? A z tego z Unii Europejskiej...
Aleksandra Natalli-Świat:
Przychody budżetu.
Marek Mądrzejewski:
Tak. A z Unii Europejskiej wliczone tym razem po raz pierwszy ponad 14,5. Co się zdarzy, jeśli te pieniądze z Unii nie wpłyną? Wszak nie są to pieniądze w stu procentach nam zagwarantowane, ale obwarowane pewnymi warunkami. Są pewne, ja wiem... zakładane okoliczności rzeczywistego przyznania nam tych pieniędzy. Co wydarzy się, jeżeli w tym punkcie wydarzy się jakaś dziura? Już nie mówiąc o innych, bo myślę też o wpływach z prywatyzacji na przykład.
Aleksandra Natalli-Świat:
Myślę, że założenia budżetu są bardzo realistycznie przygotowane i to nawet eksperci, którzy przygotowywali analizy dla Komisji Finansów Publicznych, podkreślali. Natomiast jeżeli chodzi o środki pochodzące z Unii Europejskiej, to główne zagrożenie czy główny problem, przed którym stoimy to nie jest to, czy one wpłyną do Polski, bo one do Polski wpłyną. Główny problem to jest to, żebyśmy je umieli efektywnie wykorzystać, bo to, że środki są przyznane Polsce, to, że Polska może je otrzymać, to jeszcze nie wystarcza. Trzeba przygotować projekty, trzeba je w odpowiednim czasie zrealizować, trzeba odpowiednie wnioski przygotować. I to jest największe zadanie, które stoi przed nami w 2007 roku.
Marek Mądrzejewski:
Pani poseł...
Aleksandra Natalli-Świat:
Przejmując władzę, mieliśmy do czynienia z bardzo niskim poziomem wykorzystania środków unijnych, poczynione zostały ogromne wysiłki, aby to wykorzystanie przyspieszyć. Rok 2007 jest ostatnim rokiem, w którym będą wykorzystywane środki z perspektywy...
Marek Mądrzejewski:
Tylko rozłożone będą...
Aleksandra Natalli-Świat:
...finansowej kończące się w roku 2006 i pierwszym 2007-2013 i dlatego będzie to rok bardzo ważny i rok, w którym trzeba będzie ogromny wysiłek włożyć w to, aby te wszystkie środki efektywnie rzeczywiście zagospodarować.
Marek Mądrzejewski:
Łukasz Abgarowicz, Platforma Obywatelska.
Łukasz Abgarowicz:
No cóż, ja nie wiem, czy się skupiać wyłącznie na budżecie, czy na pytaniu, które pan postawił, mianowicie czy państwo jest tanie i czy sprawne. Nie ma tutaj, ten budżet nie wskazuje na to, żeśmy szli w kierunku taniego państwa. To, co mam do zarzucenia budżetowi, a może w ogóle polityce rządu, to właściwie zmarnowanie czasu, który trzeba by było przeznaczyć na poważne reformy – reformę finansów publicznych, a również zbudowanie oszczędniejszego państwa, bo teraz mamy koniunkturę. Jedną taką koniunkturę w latach 1993-97 zmarnowaliśmy, przeznaczając środki na konsumpcję. Kiedy przyszedł kryzys, trzeba było realizować reformy, spóźnione reformy przez rząd AWS i Unii Wolności w bardzo trudnych warunkach słabej koniunktury. Teraz mamy koniunkturę i znowu zaniechaliśmy reform. W roku 2007 dług publiczny wzrośnie, przekroczy 50% PKB. Jest to bardzo zły wskaźnik, rosną – co też pragnę zwrócić uwagę – wzrastają znacznie tak zwane sztywne wydatki państwa, to znaczy kiedy nie będzie koniunktury, kiedy będą mniejsze wpływy, może nas spotkać nieszczęście. Trzeba będzie zapłacić, deficyt będzie rósł i to zapowiada katastrofę, na przykład...
Marek Mądrzejewski:
Panie pośle, ale cóż powiedzieć...
Łukasz Abgarowicz:
Chcę wskazać, bo to jest takie ważne w moim przekonaniu – w roku 2007 wzrasta ilość etatów w administracji centralnej o 6,5 tysiąca ludzi.
Aleksandra Natalli-Świat:
No nie, to nie jest tak...
Łukasz Abgarowicz: No, nie w administracji centralnej, tylko w administracji państwowej, ale o 6,5 tysiąca ludzi...
Aleksandra Natalli-Świat:
Też nie do końca całkiem w administracji państwowej.
Łukasz Abgarowicz:
To jest ogromnie dużo, to jest wzrost wydatków, kosztów. To nie jest tanie państwo. Jednocześnie państwo nie rozwiązuje rozmaitych problemów i nie reorganizuje...
Marek Mądrzejewski:
Dobrze, ale pozwoli pan, panie pośle, na jedno pytanie.
Łukasz Abgarowicz:
Proszę.
Marek Mądrzejewski:
Bo z perspektywy opozycji łatwo jest formułować tego rodzaju oczekiwania, mówić, że teraz przyszedł czas na rozsądne wyrzeczenia, skoro mamy wzrost, to może uda się przeprowadzić te wszystkie reformy. Ale gdyby nie było takiego problemu związanego z polityką socjalną, gdyby nie było w Polsce tylu biednych ludzi, gdyby mimo malejącego bezrobocia nie było ono tak wielkie, to może i ta góra wyrzeczeń nie byłaby taka bolesna. Ale co z perspektywy opozycji można powiedzieć tej pani, która na początku proponowała? Przecież wielu ludzi w Polsce domaga się sprawiedliwszego podziału tego dochodu narodowego, sprawiedliwszego w tym sensie...
Łukasz Abgarowicz:
Tak jest.
Marek Mądrzejewski:
...że skoro zostali wtrąceni w biedę, to chcieliby z niej jednak jakoś się wydostać.
Łukasz Abgarowicz:
Sprawne państwo to jest państwo takie, które w odpowiedni sposób wydaje te pieniądze. Nie o to chodzi, żeby dawać wszystkim, tylko żeby dawać naprawdę potrzebującym i na takim poziomie, żeby im wystarczało.
Marek Mądrzejewski:
Rozumiem.
Łukasz Abgarowicz:
Ciągle nie reformujemy sposobu wydatkowania tych pieniędzy, idziemy na proste rozwiązania. Czy my reformujemy na przykład ochronę zdrowia? Przecież mówi się, że wydajemy tak naprawdę dwa razy więcej niż to jest wykazywane w budżecie jako społeczeństwie...
Marek Mądrzejewski:
Wliczając łapówki.
Łukasz Abgarowicz:
...a reformy nie ma. Zamiast tego... Wliczając łapówki to jest, nawet niektórzy szacują na 7%, a nie na 3,5.
Andrzej Fedorowicz:
Ale nie zaczęło się od tego budżetu, zawsze tak było.
Łukasz Abgarowicz:
Ale chcę zwrócić uwagę na to, bo to jest ważne – zamiast reformować to wydawanie, to my sięgamy teraz do kieszeni kierowców, by zwiększyć budżet na ochronę zdrowia, prawda?
Aleksandra Natalli-Świat:
A w czym to widać w budżecie i w jakich ustawach to widać, panie pośle, bo państwo (...) [szum różnych głosów] ...całą masą rzeczy, które nie są prawdziwe.
Piotr Gadzinowski:
Ale to widać gołym okiem, pani poseł.
(...)
Andrzej Kłopotek:
Panie redaktorze, chciałem powiedzieć tak, że jestem młodym posłem, po raz pierwszy miałem okazję na żywo przysłuchiwać się debacie na temat budżetu. Co mnie uderzyło? Tanie, solidarne państwo. Czy chcemy Polski socjalnej, czy można powiedzieć, czy chcemy militarnej o bezdusznej administracji? Militarnej – mówię o tym, kiedy zobaczyłem wzrost wydatków na różnego rodzaju misje wojskowe. O bezdusznej administracji, bo jak można to powiedzieć, kiedy słyszę od posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego pracujących w Komisji Finansów, że przegłosowano dodatek do Funduszu Stypendialnego zwiększony o nakład o 200 milionów złotych. Przychodzę na głosowanie nad budżetem, widzę poprawki, z tego 200 milionów, zabiera się 150 milionów. Pytam: na co? I dowiaduję się, że zabiera się na to, żeby chodnik był ocieplany, ocieplony i oświetlony przed Pałacem Prezydenta. To proszę mi powiedzieć, jak to odebrał w tym momencie...
Aleksandra Natalli-Świat:
Nie no, panie pośle, naprawdę, to jest jakiś obłęd zupełny to, co państwo w tej chwili państwo mówicie, naprawdę.
Andrzej Kłopotek:
Jak odebrał w tym momencie to... Pani doskonale o tym wie, pani poseł...
Aleksandra Natalli-Świat:
Największa kwota z tego to była na obsługę zadłużenia zagranicznego, panie pośle...
Andrzej Kłopotek:
Na Komisji Finansów zwiększono o dwieście...
Aleksandra Natalli-Świat:
...jeżeli pan rzeczywiście zna ten budżet.
Andrzej Kłopotek:
Bardzo proszę. Zwiększono o 200 milionów, a wy się teraz cieszycie, tak jak posłowie z mojego województwa, że tak czy tak zwiększyliście ten fundusz o 50 milionów. To wiemy.
Marek Mądrzejewski:
Ale to jest fakt, prawda?
Andrzej Kłopotek:
To jest fakt. Z dwustu, który miał być przegłosowany na Komisji Finansów, zmniejszono na 50 milionów. Pytam się...
Marek Mądrzejewski:
Do 50 milionów więcej od zakładanego.
Andrzej Kłopotek:
Więcej od zakładanego, tak, a zakładany był czterysta, 400 milionów.
Aleksandra Natalli-Świat:
Pięćset pięćdziesiąt, panie pośle, pan ma po prostu wszystkie dane nieprawdziwe. Ja bym panu bardzo serdecznie poleciła jednak zapoznanie się z budżetem, zanim będzie się pan wypowiadał na ten temat.
Andrzej Kłopotek:
Prawdziwe dane i prawdziwym danym jest to, że o 150 milionów...
Aleksandra Natalli-Świat:
W przedłożeniu rządowym było 550 milionów...
Andrzej Kłopotek:
Pani poseł, prawdziwe jest to, że o 150 milionów zmniejszono. To jest po pierwsze. Mówimy o podwyżkach, przed chwilą było tu mówione o podwyżkach dla emerytów. No, nie podano tym emerytom, którzy nas słuchają, jaka to będzie kwota.
Marek Mądrzejewski:
No, pan mówił.
Andrzej Kłopotek:
Trzy złote?
Marek Mądrzejewski:
Tyle pan powiedział.
Andrzej Kłopotek:
A proszę mi powiedzieć, ile będzie podwyżka...
Aleksandra Natalli-Świat:
To jest tak samo prawda, jak te 400 milionów na Fundusz Stypendialny, panie pośle?
Andrzej Kłopotek: ...podwyżka cen energii i gazu.
Aleksandra Natalli-Świat:
A gdzie jest podwyżka cen energii i gazu w budżecie, panie pośle?
Andrzej Kłopotek: Pytam się, jaka będzie od 1 stycznia podwyżka cen energii i gazu.
Aleksandra Natalli-Świat:
Gdzie? Proszę mi powiedzieć, gdzie.
(...)
Marcin Gołaszewski:
Miały być podwyżki, panie redaktorze, dla nauczycieli o 7%, tak zapowiadał minister Giertych, będą o 2-3%, a weźmy pod uwagę jeszcze inflację około 2%. No i wreszcie będzie realny spadek wydatków na naukę i edukację, a w ocenie Socjaldemokracji Polskiej priorytetem...
Aleksandra Natalli-Świat:
No nie, no teraz to już rzeczywiście... Nakłady na naukę rosną o 10%, chciałabym zauważyć.
Marcin Gołaszewski: ...jest więcej środków na prorozwojowe inwestycje, na naukę i na edukację właśnie.
Marek Mądrzejewski: Dziękuję bardzo. Aleksandra Natalli-Świat, Prawo i Sprawiedliwość.
Aleksandra Natalli-Świat:
Nie no, to jest po prostu taka ilość rzeczy nieprawdziwych...
Marek Mądrzejewski:
Dobrze, zacznijmy od tej oświaty...
Aleksandra Natalli-Świat:
...że ja naprawdę nie wiem, od czego zacząć.
Marek Mądrzejewski:
Dobrze, to ja pomogę. Nie, nie, ale panowie już niech nie przeszkadzają, dobrze?
Aleksandra Natalli-Świat:
Nakłady na naukę rosną o 10%, żeby zacząć od ostatniego punktu. Jeżeli chodzi o Fundusz Stypendialny, w przedłożeniu rządowym zaproponowane zostało 550 milionów złotych. Przypomnę może to, co mówiłam w czasie debaty sejmowej, że taka sama kwota zaplanowana była na rok 2006 i jeszcze na koncie tegoż funduszu pozostało około 4 milionów złotych w tym roku. Rzeczywiście w drodze poprawki poselskiej została zwiększona ta kwota o 200 milionów, przy czym została ona zwiększona głównie z obsługi zadłużenia zagranicznego.
Wielokrotnie Ministerstwo Finansów przedstawiało sytuację obsługi zadłużenia zagranicznego, że czerpanie z tego źródła jest po prostu niemożliwe na finansowanie innych zadań, ponieważ koszty obsługi zadłużenia zagranicznego zostały bardzo oszczędnie zaplanowane, dług publiczny rzeczywiście rośnie, a koszty obsługi zadłużenia rosną jedynie o 0,9%, czyli prawie o nic i naprawdę czerpanie z tego źródła groziło ogromnymi perturbacjami. W końcu to są zobowiązania wymagalne państwa. Dlatego też zdecydowaliśmy się w części tę poprawkę odrzucić, w części, bo 50 milionów zostało i po pracach sejmowych Narodowy Funduszu Stypendialny będzie większy niż w roku ubiegłym i będzie wynosił 600 milionów złotych. Jeżeli chodzi o wzrost wydatków na administrację...
Marek Mądrzejewski:
A właśnie, chciałem tutaj, pani poseł, żebyśmy słuchaczom uświadomili pewną rzecz – że cała sprawa dotyczy tego, że to nie jest obcięcie tego funduszu na przykład w stosunku do roku bieżącego...
Aleksandra Natalli-Świat:
Oczywiście, że nie.
Marek Mądrzejewski:
...tylko że jest to obcięcie pewnego projektu, który zgłosili posłowie. Jest to różnica.
Aleksandra Natalli-Świat:
To jest częściowe odwrócenie pewnego projektu, który zgłosili posłowie. Posłowie opozycji mają rzeczywiście dużą łatwość zgłaszania różnych poprawek, przekazywania środków często na cele niewątpliwie społecznie słuszne, ale przekazywania ich z miejsc, w których po prostu powodują ogromne perturbacje dla funkcjonowania pewnych sfer czy pewnych instytucji. Ja może powiem na przykład o niektórych poprawkach Platformy Obywatelskiej.
Marek Mądrzejewski:
Nie, ale ja chciałbym drążyć to już do końca, żebyśmy mieli tutaj jasność. Czyli na przykład te pieniądze, które zostały przeznaczone na funkcjonowanie Kancelarii Prezydenta to nie są pieniądze wzięte z tego Funduszu Stypendialnego...
Aleksandra Natalli-Świat:
Jeżeli chodzi o koszty Kancelarii...
Marek Mądrzejewski:
..tylko to są pieniądze z tego źródła, które jako finansowanie wzrostu systemu stypendialnego znaleźli posłowie wnioskujący o to.
Głos w studiu: Ale czy to jest tanie państwo?
Aleksandra Natalli-Świat:
Tak, dokładnie tak to wygląda. Natomiast ja bym chciała jedną rzecz podkreślić...
Marek Mądrzejewski:
Nie, nie, ale bo pani ucieka też teraz. Chodzi mi...
Aleksandra Natalli-Świat:
Mówi się o tym, że nakłady na Kancelarię Prezydenta bardzo rosną, że środki przeznaczone na Kancelarię Prezydenta bardzo rosną. Ja to dokładnie przeliczyłam i ten wzrost nakładów na Kancelarię Prezydenta wynika w zdecydowanym stopniu ze wzrostu środków na Fundusz Rewaloryzacji Krakowa. Jest taki Fundusz ustawą nie pamiętam już, z którego roku, w ramach Kancelarii Prezydenta wprowadzony i tam środki rzeczywiście rosną o 21%. Natomiast jeżeli ten Fundusz wyłączyłoby się...
Marek Mądrzejewski:
A jeżeli chodzi o takie funkcjonowanie...
Aleksandra Natalli-Świat:
Nie jest to obsługa Kancelarii Prezydenta, to są środki na rewaloryzację zabytków Krakowa, wzrost nakładów na Kancelarię Prezydenta, jeżeli się ten funduszu wyłączy, wynosi około 3%. I tak mają się te różne dane.
(...)
Łukasz Abgarowicz:
Ja chciałem odejść na chwilę od budżetu, bo nie taki był tytuł. Budżet jest dla mnie ilustracją pewnej polityki zaniechań zmian w państwie, ważnych i potrzebnych zmian w państwie, które miały właśnie dążyć do usprawnienia i potanienia państwa, tym bardziej że taka potrzeba jest i szansa jest. Natomiast obciążenia społeczne tak naprawdę rosną. Proszę zwrócić uwagę, ile podatków wzrośnie. Zaraz będzie akcyza na olej opałowy, wzrasta akcyza na paliwo. To, o czym mówiłem, kierowcom dołożenie właściwie podatku na ochronę zdrowia do ubezpieczenia OC to jest też wzrost fiskalizmu państwowego.
A zatem nie mamy reform zmierzających do potanienia i usprawnienia wydawania pieniędzy, dlatego bo w ochronie zdrowia ciągle bardzo wiele pieniędzy się zwyczajnie marnuje. I to jest ważne i to jest to, co ja mam do zarzucenia – że ten budżet nie tyle jest konsumpcyjny, co jest budżetem zaniechań. Ja wiem, że się w pewnych sprawach, w sferach pomaga, ale czy najlepiej, czy najtaniej? Czy ta pomoc będzie trafiała tylko do najbardziej potrzebujących? Bo potrzebujący muszą dostać. A zatem brak reform, nie ma reformy finansów publicznych, a dług rośnie. Przypominam – budżet to jest 30 miliardów w dalszym ciągu i to jest wzrost zadłużenia każdego Polaka i to jest wzrost...
Marek Mądrzejewski:
Ale czy deficyt budżetowy to jest 30 milionów?
Łukasz Abgarowicz:
Deficyt budżetowy, a dług przekroczy 500 miliardów w tym roku. To jest ogromna kwota i to jest po prostu zagrożenie, to jest ogromne obciążenie dla przyszłych pokoleń. I ten czas zaniechań jest w moim przekonaniu najpoważniejszym błędem i najpoważniejszą winą. Budżet jest efektem pewnego postępowania, pewnych zaniechań...
Andrzej Fedorowicz:
Ale to zadłużenie dziedziczymy, panie pośle.
Łukasz Abgarowicz:
Oczywiście, i dokładamy, ale gdzieś trzeba zacząć odwracać tę tendencję. I to jest właśnie patriotyczne działanie, panie pośle.
Aleksandra Natalli-Świat:
To musimy nie mieć deficytu budżetowego.
Łukasz Abgarowicz:
To trzeba na tym się skupić...
(...)
Aleksandra Natalli-Świat:
Żeby nie wzrósł w ogóle dług publiczny, musiałby być dodatni wynik.
(...)
Marek Mądrzejewski:
(...) Żegnamy państwa.





