
27 września 2006 | w prasie | Gazeta Prawna
O pracach nad ustawami podatkowymi
Rozmawiamy z Aleksandrą Natalli-Świat, przewodniczącą sejmowej komisji finansów publicznych.
Dlaczego po raz kolejny odwołane zostały głosowania poprawek do nowelizacji ustawy o PIT ?
Decyzję tę konsultowałam z kilkoma członkami prezydium Komisji. Atmosfera nie sprzyja merytorycznej dyskusji nad podatkami. Zmiany w podatkach są zbyt ważną sprawą, aby mogły stać się przedmiotem bieżących rozgrywek politycznych.
Liczy pani, że uda się przygotować ustawy o PIT i CIT przed końcem listopada ?
Z naszych analiz wynika, że zdążymy. Na posiedzeniu Komisji nawet przedstawiciel opozycji, zastępca przewodniczącego komisji Zbigniew Chlebowski, przyznał, że nie ma zagrożenia dla przyjęcia tych ustaw.
Poseł Chlebowski ironizował, że koalicja jest w stanie bez zastanowienia szybko przyjąć każdy projekt.
Przepisy przyjmuje się w drodze głosowania. Decyduje większość. Tak wygląda sejmowa procedura. Ciekawe, czy pana przewodniczącego Chlebowskiego śmieszy procedura, czy fakt, że PO tą większością nie dysponuje.
Jakie są priorytety sejmowej Komisji Finansów Publicznych w pracach nad ustawami podatkowymi ?
Zakończyliśmy już omawianie, po pierwszym czytaniu, zmian w nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o podatku od spadku i darowizn i podatku od czynności cywilnoprawnych oraz ustawy o opłacie skarbowej. Nie odbyły się jeszcze głosowania poprawek i projektu nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Powołaliśmy nadzwyczajną podkomisję, która będzie zajmować się ustawą o VAT. Opinie na temat, czy to usprawni prace, są sprzeczne, ale wiele razy taki tryb się sprawdził. Tak było podczas omawiania ustawy o podatku od spadków i darowizn i podatku od czynności cywilnoprawnych.
W przypadku prac nad tą ustawą wyszło na jaw, że posłowie komisji nie są przygotowani lub też mają zbyt małą wiedzę na temat materii, którą się zajmują. Posłowie próbowali obniżyć podatek od pożyczek udzielanych przez podatników z tzw. pierwszej grupy podatkowej nie zauważając, że korzystniejsze rozwiązanie przewiduje projekt rządowy, który właśnie omawiano.
Posłowie nie zawsze dokładnie czytają wszystkie ustawy. Zresztą każdy może się pomylić. Inna sprawa, że projekty ustaw podatkowych czyta się trudno. Zmiany trzeba nie tylko na bieżąco konsultować z tzw. ustawą matką, ale także wziąć pod uwagę dużą liczbę odniesień. Trudności pojawiają się zwłaszcza wtedy, gdy jedna niewielka zmiana merytoryczna powoduje konieczność wprowadzenia wielu zmian w innych artykułach. Zresztą nawet wśród ekspertów trudno znaleźć osobę, która byłaby specjalistą w każdej dziedzinie prawa podatkowego.
Czy w związku z rozpadem koalicji z Samoobroną istnieje szansa, że przegłosowane zostaną propozycje opozycji, a nie rządu ?
Dobrze by było, by posłowie poza tym, że chcą organizować akcje polityczne, wzięli troszeczkę odpowiedzialności za swoje słowa. Jeżeli w kuluarach opozycja mówi, że rozjedzie nam podatki, to ja im mówię, że to nie nam je rozjadą tylko wszystkim obywatelom naszego kraju. Nie pracujemy nad podatkami dla posłów PiS, tylko dla Polski. Jeżeli ustawy się nie ukażą, to podatki w przyszłym roku nie zostaną obniżone. Jeżeli ukażą się w wersji proponowanej przez PO, to grożą nam duże kłopoty budżetowe. Budżet nie jest abstrakcją tylko sumą wydatków przeznaczonych na realizowanie zadań państwa.





